
Wiele osób przechodzi na dietę z myślą, że szybko schudnie, po czym zapomni o wyrzeczeniach, powróci do swoich dawnych pączków na śniadanie i tłustych mięs na obiad. Takie podejście jest źródłem wielu rozczarowań.
Niestety, nie da się w kilka tygodni nadrobić zaległości kilku lat. Trzeba się wysilić i stosować dietę dłużej. Właściwie to całe życie. Utrzymanie szczupłej sylwetki też nie jest łatwe, popularnie nazywa się to zjawisko efektem jojo. Polega on na tym, iż osoba odchudzająca się, kiedy postanowi zakończyć dietę, wraca do stylu żywienia, jaki uprawiała przed podjęciem diety. Trudno o większy błąd! Nadwaga wrócić, a wręcz… dodamy sobie kilogramów. Organizm ma wpojone dawne zasady, które chroniły przed śmiercią głodową w czasach, kiedy powszechnie nam ona groziła. Kiedy po czasie głodowania przychodził okres, kiedy można się było najeść, ciało wpadało w trans jedzenia, a człowiek pochłaniał wszystko, co na jego drodze.
Dlatego dziś w okresie po zakończeniu diety wiele osób czuje tak wielki głód. Jemy, choć nie tylko nie jesteśmy już głodni, ale nawet pochłonięte ilości wskazują na to, że dawno mamy pełen żołądek… Co to oznacza? Organizm chce zjeść jak najwięcej, nawet ponad miarę, i szybko zamienić spożyte pokarmy w zapasy, czyli w tłuszcz. I na nic lamenty, ciała oszukać się nie da. Ta prastara metoda pozwoliła ludziom przetrwać, dlatego niewiele da się tu zrobić. Jeśli więc chcemy schudnąć, trzeba skorzystać z innej metody.
Wszak nasi pradziadkowi byli szczupli, a otyłość jest powszechnym problemem dopiero od czasów powojennych. Przede wszystkim więcej ruchu. Dawniej ludzie pracowali fizycznie i to trzymało ich w formie oraz pozwalało spalić duże ilości kalorii. Aktywność fizyczna sprawi też, że będziemy mieli lepszy humor i więcej energii, zwłaszcza na przykład poranny jogging. Ćwiczyć trzeba dużo więcej niż do tej pory, chodzić pieszo zamiast samochodu, najlepiej dwie godziny dziennie uprawiać sport. To na pewno da efekty trwałe.
Tagi dodane do tej notatki przez autora wpisu: pączki, powrót, schudnie, tłuste, tłuszcz, żywienieWpisy podobne tematycznie:

Aby schudnąć, nie wystarczy chcieć. Nie wystarczy też łykać tabletki, choć niektóre reklamy bardzo chcą nas do tego przekonać. Niezbędna jest praca, ciężka praca, i wiele wyrzeczeń, ale na pewno warto, dla siebie, własnej satysfakcji, zdrowia, sprawności. Jest kilka sposobów, dzięki którym można skuteczność odchudzania podnieść.
Są one proste i każdy może je zastosować. Przede wszystkim warto od rana wystawić się na działanie promieni słonecznych. Intuicyjnie wiemy, że poprawiają nam one humor, napełniają energią. Poza tym pod wpływem słońca w naszej skórze wytwarza się witamina D, niezbędna do przyswajania wapnia. Polecamy więc od rana trening na świeżym powietrzu. Może to być bieg, ćwiczenia rozciągające, ważne, aby przebywać na powietrzu, na słońcu, najlepiej wśród zieleni, która też ma dobroczynny wpływ na naszą duszę. Ideałem są ćwiczenia w parku czy w lesie. Jeśli jednak nie mamy takiej możliwości, wystarczy szybki spacer do pracy.
Nawet idąc po mieście spalamy kalorie, świeci na nas słońce i na pewno dostarczamy sobie więcej tlenu niż siedząc w czterech ścianach, nawet ćwicząc. Dynamiczny marsz do pracy da nam energię na cały dzień, dobry humor, sprawi, że więcej tlenu dostanie się do krwi, i przyspieszy trawienie. Idealny spacer poranny to czterdzieści minut wzwyż. Są osoby, które maszerują do pracy nawet półtorej godziny, a czasu tego nie uznają za stracony ponieważ w międzyczasie na przykład słuchają kursów językowych na odtwarzaczu mp3. Cóż, dla chcącego nic trudnego. A jeśli pracujesz od szóstej rano, możesz marszem wrócić do domu. Chociaż wiedz, że trening o poranku daje niesamowite efekty.
I nie chodzi tu tylko o efekt w postaci lepszej formy i sylwetki, nie. Jeśli rano przebiegniesz się kawałek, więcej krwi dotrze do wszystkich komórek twojego ciała, a z nią więcej tlenu. Do wszystkich komórek, czyli również do mózgu. Taka poranna rozgrzewka dla mózgu to lepsze, łatwiejsze myślenie dla ciebie na cały dzień. Będzie ci się lepiej pracować i myśleć.