
Prawie sto procent kobiet było kiedyś na diecie odchudzającej. Jak pokazują badania, ogarnął nas wielki szał na piękną sylwetkę i szczupłe ciało. Z jednej strony to bardzo pozytywny trend. Nadwaga i otyłość to choroby cywilizacyjne, które prowadzą do innych chorób, skracają życie i zaniżają jego jakość.
Odbierają radość życia, uniemożliwiają swobodne poruszanie się, są przyczyną zawałów, cukrzycy i innych równie groźnych chorób. Ale to nie zdrowie, ale moda pchają coraz więcej osób w ramiona diet, dietetyków i suplementów diety. Dieta wydaje się być najprostszą sprawą pod słońcem. Pozornie odchudzenia to czysta matematyka, aby zrzucić zbędne kilogramy wystarczy przez odpowiednio długi czas zużywać więcej kalorii niż organizmowi dostarczamy. Pozornie. Każdy, kto kiedykolwiek próbował schudnąć, wie o tym doskonale. Przede wszystkim w pierwszej fazie chudnie się bardzo szybko. Ale też trudno nazwać to chudnięciem, kiedy tak naprawdę organizm pozbywa się nadmiaru wody! Dlatego w tym okresie, jak i w czasie całego odchudzania, należy pić dużo wody, przynajmniej dwa litry dziennie. I nie chodzi tu o kawę, którą można pić, ale dobrej, jakości biologiczną kawę ekologiczną.
Małe espresso z takich ziaren przyspieszy nasze trawienie. Ale za dużo kawy to wypłukiwanie z organizmu magnezu. A już picie kawy rozpuszczalnej to jak dostarczanie sobie trucizny bezpośrednio do ciała! Nie należy tego robić. Poza tym należy trzymać się diety i nie spoczywać na laurach. Wbrew pozorom im mniej mamy do schudnięcia, tym trudniej to przyjdzie. Osoby bardzo otyłe, które chudły po pięćdziesiąt i więcej kilogramów, potwierdzają, że najtrudniej pozbyć się ostatnich dziesięciu kilogramów. Dlatego jeśli masz do zrzucenia „tylko” dziesięć kilo, przygotuj się na prawdziwą batalię! Kontrola kalorii, zawartości tłuszczu i cukru, równowaga białek i węglowodanów…wszystko to pozwoli ci schudnąć. Pamiętaj też o regularnym ważeniu się! Waga prawdę ci powie, może nie całą, ale na pewno odnotujesz postępy lub ich brak!
Tagi dodane do tej notatki przez autora wpisu: nadwaga, problemy, ruchy, tłuszcz, utrudnienie, zdrowieWpisy podobne tematycznie:

Mitem jest stwierdzenie, że owoce są tuczące. Zawierają dużo cukrów, ale nie są to cukry proste, takie jak w słodyczach, batonach, lecz niezbędne do prawidłowego funkcjonowania cukry złożone. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem, owoce powinny stanowić fundament twojej diety, obok warzyw.
Należy jednak spożywać je umiejętnie, aby jak najwięcej mieć korzyści. Przede wszystkim owoce należy jeść przed posiłkiem zawierającym węglowodany. Czyli przed śniadaniem, na które zjemy chleb czy płatki, i przed obiadem, gdzie będzie kasza czy ziemniaki, makaron. Owoce bowiem muszą być strawione szybko. Jeśli zjemy ja na pusty żołądek przyspieszą trawienie, a wszystkie enzymy i witaminy się wchłoną.
Owoce szybko się trawi, zawierają też dużo błonnika, więc dają uczucie sytości i działają oczyszczając jelita. Błonnik czyli włókno to substancja z roślin, której nasz żołądek nie trawi, jest jednak niezbędnym elementem pożywienia, przyspiesza trawienie i czyści układ pokarmowy ze złogów. Nie można go jeść zbyt wiele, ale trzydzieści gramów dziennie to optimum zapewniające zdrowie i chudnięcie. Owoców nie należy jeść zaraz po posiłkach, ponieważ nie będą mogły być szybko strawione, lecz będą zalegać w przewodzie pokarmowym powodując wzdęcia i ogólnie złe samopoczucie.
Osoby odchudzające się powinny pamiętać, że wielka jest rola psychiki w odchudzaniu, że czasami po prostu jemy oczami! Dlatego powinniśmy korzystać z mniejszych talerzy, na których ta sama porcja jedzenia będzie się zdawała większa. Do tego można stosować sałatę i surówki do dekoracji, są niskokaloryczne a dają wrażenie przepełnionego talerza. Inna ważna informacja to taka, że żołądek dopiero po kilku minutach od wypełnienia wysyła do mózgu informację, że można przestać jeść, jest najedzony. Przez te kilka minut można zjeść dużo zbędnych kalorii. Dlatego należy robić długie przerwy między jednym kęsem, a drugim, najlepiej dokładnie gryźć każdy kawałek jedzenia, co spowoduje, że w efekcie zjemy dużo mniej.